Aktualności

LOTOS Wybrzeże wygrywa na Śląsku 52:38

18. lipca 2010, 19:11
  • powiększ rozmiar tekstu
  • zmniejsz rozmiar tekstu
  • drukuj
  • kanał RSS
  • komentarze
fot. Tomasz Oktaba
fot. Tomasz Oktaba
Gdańscy żużlowcy odnieśli drugie w tym sezonie wyjazdowe zwycięstwo, pokonując dziś w Rybniku tamtejszy RKM ROW 52:38. W składzie gospodarzy zabrakło dwóch podstawowych zawodników - Szweda Daniela Nermarka i Duńczyka Nicolaia Klindta. Obaj żużlowcy nie wystąpili w tym pojedynku z powodu zaległości finansowych, które ma wobec nich rybnicki klub.

Mimo, że trener Stanisław Chomski był świadom absencji dwójki rybniczan w niedzielnym pojedynku, nie zlekceważył on rywala i postanowił zabrać ze sobą na południe kraju najsilniejszy skład - już z Magnusem Zetterströmem, którego zabrakło m.in. w dwumeczu z węgierską ekipą Speedway Miskolc. "Rekinom" przyszło zaś walczyć przeciwko czerwono-biało-niebieskim z zaledwie trzeba seniorami i aż czterema młodzieżowcami w składzie.

LOTOS Wybrzeże kontrolowało przebieg pojedynku, prowadząc od pierwszego do ostatniego wyścigu. Gdańszczanie największą przewagę punktową nad rywalami osiągnęli po biegu dziewiątym, wygranym podwójnie przez parę Dawid Stachyra - Renat Gafurov. Jedyne na co było stać tego dnia gospodarzy, to zmniejszenie przewagi naszej drużyny do poziomu dziesięciu punktów po gonitwie numer 11.

Nasza drużyna zaprezentowała się na Śląsku jako monolit, w którym każdy zawodnik zdobywał ważne punkty. Co ciekawe, tylko Thomasowi H. Jonassonowi i Damianowi Sperzowi zdarzało się w tym spotkaniu przyjeżdżać do mety na ostatnich pozycjach. Także tylko ta dwójka nie zdołała osiągnąć bariery dwóch punktów na wyścig. Bliski tej sztuki był Jonasson, ale młody Szwed jeździł w przysłowiową "kratkę", kończąc ostatecznie pojedynek z dziewięcioma "oczkami" na koncie.

Zwycięstwo w Rybniku pozwoliło przedłużyć szanse LOTOS Wybrzeża na awans do najlepszej "czwórki" pierwszoligowych rozgrywek po rundzie zasadniczej. Nasz zespół ma do rozegrania jeszcze dwa spotkania (zaległe w Rzeszowie i na swoim torze przeciwko Startowi Gniezno). Gdańszczanie mogą "zepchnąć" do drugiej "czwórki" ekipę z Grudziądza, która wyprzedza nas w tabeli tylko o jeden punkt, a do rozegrania pozostał GTŻ-owi ostatni, w dodatku niełatwy mecz w Poznaniu. Jeśli zespół z Grudziądza co najwyżej zremisuje ten pojedynek, a tym samym zdobędzie jeden punkt meczowy i jeden bonusowy, gdańszczan urządzi przynajmniej pięciopunktowe zwycięstwo nad Startem Gniezno. Jeśli GTŻ w Poznaniu przegra, zdobywając tylko punkt bonusowy, LOTOS Wybrzeże będzie cieszył się z sukcesu choćby przy jednopunktowym zwycięstwie nad gnieźnianami. Wziąć trzeba jednak pod uwagę także scenariusz przewidujący wygraną GTŻ-u w Poznaniu. Wówczas awans LOTOS Wybrzeża do pierwszej "czwórki" stanie się faktem tylko wtedy, gdy nasi żużlowcy zdobędą w dwóch pozostałych meczach cztery punkty meczowe. Zadanie to z pewnością dosyć trudne, ale nie niemożliwe. Co najważniejsze, tak naprawdę wszystko w rękach i motocyklach naszych żużlowców!

Szczegółowa punktacja i "bieg po biegu"


sponsor meczu


partner technologiczny klubu:
Direkt24
Grzegorz Rogalski

Grzegorz Rogalski rogalski@lotosgdansk.pl

Tekst pochodzi z oficjalnego serwisu internetowego GKS Wybrzeże S.A. - www.lotosgdansk.pl