Prasa o nas

ostatnia modyfikacja podstrony: 21. maja 2012, 16:42
www.lotosgdansk.pl » Prasa o nas
A A A

Aktualności

Co z Chrzanowskim?

26. sierpnia 2008, 00:20
  • powiększ rozmiar tekstu
  • zmniejsz rozmiar tekstu
  • drukuj
  • kanał RSS
  • komentarze
Żużlowcy Lotosu przejechali się w niedzielę do Ostrowa, aby zobaczyć, że tor pokryty jest błotną mazią, z nieba kapie deszcz i ostatecznie dowiedzieli się, że sportowa rywalizacja nie dojdzie do skutku. Mecz Intar - Lotos został odwołany, a ustalanie nowego terminu - gdańszczanie proponują 11 lub 19 września - jeszcze trwa. W tej sytuacji nasi żużlowcy rozpoczną finałową rundę rozgrywek od hitowego meczu z liderem tabeli Polonią Bydgoszcz. To spotkanie zaplanowane jest na najbliższą niedzielę, na godzinę 18.
Spotkania w Ostrowie nie było, co nie oznacza, że wokół niego nie narosło już sporo kontrowersji. Jakich? Ano kadrowych. Od soboty dzwonili do mnie gdańscy kibice, pytając, czy to prawda, że ze składu na mecz z Intarem został wycofany Tomasz Chrzanowski, a w jego miejsce ma pojechać Krzysztof Jabłoński. Udało mi się potwierdzić, że tak właśnie miało być, chociaż w Ostrowie zameldowali się w parkingu obaj żużlowcy.
Kiedy jeszcze w piątkowe przedpołudnie rozmawiałem z trenerem Robertem Sawiną o składzie na mecz w Ostrowie - a przypomnę, że do programu nie był zgłoszony Jabłoński - to usłyszałem, że możliwa jest zamiana Renata Gafurowa na Jabłońskiego, jeżeli ten drugi pojedzie dobrze w piątkowym turnieju par. I Jabłoński rzeczywiście dobrze pojechał. Pewny swojego startu w Ostrowie Chrzanowski był w rywalizacji par słabszy od klubowego kolegi (zresztą para Lotosu nie awansowała do finału MPPK). I ta słabsza jazda w piątek zdecydowała podobno o tym, że Chrzanowski na torze w Ostrowie miał się nie pojawić.
To nie dziennikarze i kibice są od ustalania składu. Od tego jest trener, bo on zna zawodników lepiej, bierze odpowiedzialność za wynik, a od wyników zależą też jego dochody. Idiotyzmem więc byłoby podejrzewać Sawinę, że mógłby działać na niekorzyść drużyny. On też chce wygrywać i awansować. Niemniej przy ustalaniu składu muszą obowiązywać pewne czytelne dla zawodników zasady. Sam Sawina mówi, że najbardziej liczy się postawa w meczach ligowych i forma na treningu. Bywają też jednak inne okoliczności. Ot, chociażby takie, jak w przypadku Charliego Gjedde, który miał w Ostrowie pojechać, bo poprzedni sezon spędził w tym klubie i dobrze zna tor. I z tym trzeba się zgodzić. Do pozostałych dwóch miejsc seniorskich kandydowali więc Gafurow, Chrzanowski i Jabłoński.
No to popatrzmy na ich statystyki w tym sezonie. Kolejność w tej trójce, biorąc pod uwagę średnie biegowe, meczowe i zdobyte bonusy, jest jak najbardziej czytelna. We wszystkich tych statystycznych elementach pierwszy jest Chrzanowski, drugi Jabłoński, a dopiero trzeci Gafurow. W ostatnim tygodniu na dwóch treningach i turnieju par był w Gdańsku Chrzanowski, Jabłoński tylko na turnieju - w tygodniu startował w Szwecji, gdzie zdobył jeden punkt, a Gafurow nie był wcale. Logiki w ustalaniu składu na Ostrów jednak więc zabrakło. Natomiast całą trójkę w tym sezonie dotknęła jedna przypadłość. Za słabe wyniki w meczach Lotosu zostali czasowo odsunięci od ligowych występów w gdańskim zespole.
A w jakim składzie wystąpią gdańszczanie w niedzielnym meczu przeciwko Polonii? Jeden mecz Lotos - Polonia w Gdańsku już się w tym sezonie odbył. Lotos wygrał 47:43. Jeździli w nim Gjedde i Gafurow, zdobyli po 6 punktów, a Jabłoński i Chrzanowski oglądali to spotkanie zza bandy. Co teraz zrobi Sawina? Nie zazdroszczę mu odpowiedzialności w podejmowaniu kolejnych decyzji.


Janusz Woźniak


  • drukuj
  • kanał RSS

Jeśli zauważyłeś błąd na tej stronie, skontaktuj się z nami pod adresem redakcja@lotosgdansk.pl

Tekst pochodzi z oficjalnego serwisu internetowego GKS Wybrzeże S.A. - www.lotosgdansk.pl