Żużlowy mecz wspomnień w Gdańsku
Nicki Pedersen, Greg Hancock, Marvyn Cox, John Davis - w jednym miejscu, o tym samym czasie! W niedzielę gdańskich kibiców żużla czeka prawdziwa gratka. W meczu wspomnień obecny zespół Lotosu zmierzy się z drużyną "GKS Wybrzeże Gdańsk do roku 2007"
O godz. 18 nad stadionem przy ul. Długie Ogrody uniesie się duch przeszłości. W zespole dawnych gwiazd wystąpią: Nicki Pedersen (w gdańskim klubie w sezonie 2001), Greg Hancock (2005), Henrik Gustafsson (2002), Robert Kościecha (2003-2005), Dawid Cieślewicz (2001-2003) oraz Mirosław Jabłoński (2004-2005). Taki skład wybrali sami kibice, którzy głosowali na swoich faworytów w internetowej sondzie. Największe uznanie zyskał Kościecha. - To dla mnie zaszczyt. Kibice Wybrzeża zawsze będą w moim sercu, trzy lata spędzone przy Długich Ogrodach wspominam bardzo miło. Gdyby nie zawirowania organizacyjne wokół klubu, być może do dzisiaj jeździłbym w Lotosie - przyznaje Kościecha. Zespół byłych zawodników poprowadzi do boju legenda Wybrzeża Zenon Plech. - Chodzi przede wszystkim o dobrą zabawę, ale nie ukrywam, że liczę na zwycięstwo mojej drużyny. Będziemy trochę osłabieni brakiem chociażby Tomka Golloba, na pewno się jednak nie poddamy - bojowo zapowiada Plech. Jego żużlowcy pojadą w historycznych czerwono-biało-niebieskich plastronach z herbem Gdańska i napisem GKS.
Oprócz zawodników, którzy pojawią się w niedzielę na stadionie przy Długich Ogrodach, bardzo wysokie miejsca na kibicowskiej liście życzeń zajęli Sebastian Ułamek, Kenneth Bjerre oraz Tomasz Gollob. Dwaj pierwsi w niedzielę rywalizować będą jednak w turnieju Grand Prix Challenge w Zielonej Górze, z kolei Golloba nie udało się namówić na przyjazd do Gdańska. Byłym gwiazdom będzie próbował się przeciwstawić aktualny zespół Lotosu, który wystąpi w składzie: Tomasz Chrzanowski, Magnus Zetterstroem, Krzysztof Jabłoński, Renat Gafurow, Bjarne Pedersen i Damian Sperz.
Sam mecz to niejedyne atrakcje, jakie czekają w niedzielę na kibiców. Na trybunach zasiądą goście specjalni - uwielbiani przez gdańskich sympatyków żużla Anglicy Marvyn Cox i John Davis oraz ostatni wychowanek gdańskiego klubu, który miał coś do powiedzenia na polskich torach, czyli Marek Dera. Ten ostatni nie chce zresztą poprzestać na odebraniu swojej porcji braw i zamierza przejechać kilka kółek na motocyklu żużlowym!
Już w trakcie zawodów możliwość przejażdżki na motocyklu żużlowym z Nicki Pedersenem lub Gregiem Hancockiem będzie miało z kolei czterech losowo wybranych kibiców. Po meczu wszyscy zawodnicy zostaną do dyspozycji fanów, będzie można z nimi porozmawiać, zdobyć autograf lub zrobić wspólne zdjęcie. Wejście do parku maszyn otwarte zostanie zaraz po ostatnim wyścigu, którym będzie dodatkowy bieg o Puchar Prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. W gonitwie tej wystąpi po dwóch najlepszych żużlowców z każdego zespołu.
Z okazji turnieju wydany zostanie specjalny, 28-stronicowy program zawodów (w cenie 10 zł) oraz efektowne bilety wstępu (30 zł na trybunę honorową, 15 zł pozostałe).
Finał IMP w miniżużlu
Sześć godzin przed niedzielnym meczem wspomnień, w samo południe, rozpocznie się na gdańskim minitorze finał Indywidualnych Mistrzostw Polski na miniżużlu (pojemność silników do 80 ccm). Na obiekcie położonym obok głównego stadionu, do walki przystąpi 16 zawodników w wieku od 11 do 13 lat. Wśród nich trzej gdańszczanie: Krystian Pieszczek, Dominik Kossakowski oraz Patryk Beśko.
Tomasz Osowski