Prasa o nas

ostatnia modyfikacja podstrony: 21. maja 2012, 17:21
www.lotosgdansk.pl » Prasa o nas
A A A

Aktualności

Lotos Wybrzeże Gdańsk - Speedway Miszkolc 67:23

12. lipca 2010, 02:18
  • powiększ rozmiar tekstu
  • zmniejsz rozmiar tekstu
  • drukuj
  • kanał RSS
  • komentarze
Niedzielny mecz pierwszej ligi żużlowej Lotos Wybrzeże Gdańsk - Speedway Miszkolc nie wzbudził zainteresowania kibiców. Na stadionie było ich nie więcej niż 1000, a niska frekwencja wynikała przynajmniej z trzech powodów. Wysokiej temperatury (lepiej było wybrać plażę), późnej godziny rozpoczęcia meczu, która nie dawała pewności powrotu na telewizyjną transmisję finałowego meczu piłkarskich mistrzostw świata i wreszcie łatwy do przewidzenia brak sportowych emocji wynikający ze słabości węgierskich rywali.

Zamykający ligową tabelę zespół z Miszkolca przyjechał nad polskie morze w zdekompletowanym 6-osobowym zestawieniu. Zabrakło dwóch Anglików Scotta Nichollsa i Jamesa Wrighta. W ekipie Lotosu nie było awizowanego wcześniej Magnusa Zetterstroema, ale w miejsce "Zorro" na torze pojawił się Renat Gafurow. Przed tym meczem prezes Maciej Polny zaproponował swoim seniorom, żeby pojechali za połowę wynegocjowanej na ten sezon stawki za ligowy punkt. Ta oszczędnościowa propozycja, wynikająca z niskiej klasy rywali, została przyjęta, co dobrze świadczy o dyplomatycznych talentach prezesa i samych zawodnikach, rozumiejących trudną finansową sytuację klubu. To także dowód na to, że atmosfera w samej drużynie jest lepsza niż niektórym może się wydawać.
Od początku nerwy kibiców, którzy chcieli zdążyć na mecz finałowy piłkarskich MŚ Holandia - Hiszpania, zostały wystawione na ciężka próbę. Węgrzy kwestionowali stan nawierzchni toru, utrzymywali, że jest za suchy, a jak już rozpoczęto pierwszy wyścig, to trzeba go było, po upadku Samo Kukovicy, powtarzać. Ostatecznie dopiero o godzinie 18,45 można było odnotować zakończenie premierowego wyścigu i pierwsze zwycięstwo Thomasa H. Jonassona i Lotosu.
A później? Mecz ciągnął się jak przysłowiowe flaki z olejem. Wiadomo było, że wysoko wygrają gospodarze i tak się rzeczywiście stało. Trzej młodzieżowcy Lotosu wykorzystali daną im przez trenera Stanisława Chomskiego szansę, zdobywając seryjnie punkty. Emocji nie było, a pozostało tylko pytanie - po co dopuszczać do rywalizacji w polskiej lidze, tak słaby zespół jak Speedway Miszkolc?

Wyścig po wyścigu
1. Jonasson, Magosi, Gafurow, Kukovica 4:2
2. Tabaka, Sperz, Lampkowski 3:3 (7:5)
3. Kus, Stachyra, Szatmari, Conda 5:1 (12:6)
4. Tabaka, Hlib, Sperz, Tihanyi 3:3 (15:9)
5. Kus, Stachyra, Magosi, Kukovica (d) 5:1 (20:10)
6. Hlib, Sperz, Conda, Szatmari 5:1 (25:11)
7. Gafurow, Jonasson, Tihanyi, Tabaka (w) 5:1 (30:12)
8. Sperz, Lampkowski, Magosi, Conda 5:1 (35:13)
9. Jonasson, Gafurow, Conda, Szatmari (w) 5:1 (40:14)
10. Kus, Stachyra, Tabaka, Tihanyi 5:1 (45:15)
11. Gafurow, Magosi, Hlib, Kukovica (w) 4:2 (49:17)
12. Sperz, Lampkowski, Tabaka, Magosi 5:1 (54:18)
13. Kus, Lampkowski, Conda, Tihanyi 5:1 (59:19)
14. Stachyra, Hlib, Tabaka, Tihanyi 5:1 (64:20)
15. Magosi, Kus, Lampkowski, Conda 3:3 (67:23)
Lotos Wybrzeże: Thomas H. Jonasson 8+1 (3,2*,3), Renat Gafurow 9+1 (1,3,2*,3), Dawid Stachyra 9+3 (2*,2*,2*,3) Matej Kus 14 (3,3,3,3,2), Paweł Hlib 8+1(2,3,1,2*), Damian Sperz 11+2 (2,1*,2*,3,3), Mateusz Lampkowski 8+4 (1,2*,2*,2*,1*).
Speedway Miszkolc: Norbert Magosi 9 (2,1,1,2,0,3), Samo Kukovica 0 (0,d,w), Laszlo Szatmari 1(1,0,w), Aleksander Conda 3 (0,1,0,1,1,0), Sandor Tihanyi 1 (0,1,0,0,0), Jozsef Tabaka 9 (3,3,w,1,1,1).

Janusz Woźniak


  • drukuj
  • kanał RSS

Jeśli zauważyłeś błąd na tej stronie, skontaktuj się z nami pod adresem redakcja@lotosgdansk.pl

Tekst pochodzi z oficjalnego serwisu internetowego GKS Wybrzeże S.A. - www.lotosgdansk.pl